Dziwnie
się tutaj pisze, gdy prawie nikt się nie odzywa. Zapodziałam już parę kontaktów, więc nie wiem, czy niektóre z koleżanek gdzieś się publikują.
Sama mam trochę niejednoznaczne jeszcze rozeznanie w kwestii tego, o czym chcę tu pisać, a co wolałabym jednak pominąć.
Wspomnę jednak po tym pierwszym wspólnym weekendzie, że w najbardziej optymistycznych wizjach nie sądziłam, że Młoda tak dobrze będzie się dogadywać z moim partnerem, kimkolwiek by on nie był. To oczywiście początki i ciężko wyrokować, czy dogadywanie się to nowa normalność, czy jedna jaskółka, która wiosny nie czyni. Ale było dobrze. Dużo gotowania i wspólnych gier, trochę spacerów, włosy piesków wszędzie, mówcie mi odkurzacz.
Mam też w związku z tym wniosek, że dwa pieski to nie dwa razy więcej roboty niż jeden piesek. To dziesięć razy więcej roboty. Co nie zmienia faktu, że są kochane i wspaniałe, tylko 75 metrów kwadratowych to jednak za mało na tyle barwnych osobowości, dlatego chyba na pierwszy tydzień lutego pojedziemy z pieskami na wieś.
Pożegnałam już delegację z vitalii, mam nadzieję, że kolejna nastąpi prędzej niż później.
Lista zadań duża, jednak te lutowe wyjazdy sprawiają, że muszę kilka rzeczy wcisnąć już teraz, w tym tak ulubione jak przegląd auta i ubezpieczenie. Dziś jednak priorytetem są pewne zabiegi, nazwijmy to higieniczno-estetyczne, zakupy spożywcze dla siebie i rodziców, książkowe dla mnie i dla dziecka, porządne rozciąganie i przejrzenie półek z pościelą, ponieważ ostatnia zmiana pościeli napełniła mnie chwilową, choć głęboką, frustracją.
Hej! Czytam i kibicuję. Nie wiem co komentować bo opisujesz życie w sposób nie wymagający komentarza. Co to za zabiegi higieniczno- estetyczne? Idę za chwilę do apteki po retinol. Nie wiem do końca czego się spodziewać :)
ReplyDeleteNic szczególnego, depilacja, regulacja brwi, peeling skóry głowy i inne tego typu rzeczy, których nie chce mi się robić :D Co do retinolu - możesz spodziewać się łuszczenia, choć mnie to akurat nie rusza - stosuję na zmianę tretynoinę i adapalen.
DeleteAla, czy Ty wiesz dlaczego Magda Goourmmand zamknęła swojego blogera, dla mnie w każdym razie? Nawet nie mam jak jej zapytać, czy czegoś nie tak w komentarzach nie napisałam 🤔
ReplyDeleteNie wiem, ale ja też nie mogę wejść.
Deleteczytałam u innej Dziewczyny, że też nie może wejść do bloga MG.
DeleteMam z Magda kontakt prywatny, napisze do niej :)
DeleteDziewczyny Magda ma zamknięty pamiętnik i mogą go czytać osoby, które zaprosi. Potrzebuje maili, żeby wysłać zaproszenie. Może jest tutaj opcja wysłania prywatnych wiadomości czy coś? Ja tego nie ogarniam
DeleteJa czytam i komentuje :) ale tak, mam podobne wrażenia, prawie nikt się nie odzywa u mnie i nie jestem pewna, czy to ma sens. Niestety, bo nasza społeczność na V. uwielbiałam
ReplyDeleteZapraszasz? ;> Ja przyznaje, ze nie pisze na bloggerze, ale czytam. I tez mocno wkurza mnie odnajdywanie listy obserwowanych pamietnikow...serio...z telefonu horror dla mnie, sciagnelam apke i w apce w ogole takiej mozliwosci nie widze. Ale zaraz splodze jakis wpis, bo sie juz zbieram od tygodnia.
ReplyDeleteTowarzystwo z V. "rozjechało" się po świecie, może nie chcą mieć kont na Bloggerze, żeby móc komentować. Masz sporo spokojniejsze życie i mam wrażenie, że bardziej "oględnie" dawkujesz informacje, więc nie ma ciężkich kwestii do dyskusji. Poza tym warto zadać sobie pytanie, czy pisze się dla interakcji, czy dla siebie.
ReplyDeleteNie wiem czy jesteś na lekkiej, ale różnica w ilości komentarzy jest znaczna, np. widziałam u naszej Beaty: te same wpisy tu i wrzucone na lekką to tam aż huczą od komci ;) Nie wiem, czy można ustawić tak, aby ktoś nie mógł dodać bloga do obserwowania anonimowo, ale jeśli tak, to zmniejsza też zdecydowanie opcję kontroli, do kogo będą trafiały nasze treści. A co do ilości komentarzy to też się zgadzam z komentarzem wyżej, że Twoje wpisy są bardziej wyważone, teraz też u Ciebie o wiele spokojniej i pozytywnie (w końcu! oby trwało bo jak nikt na to zasługujesz!!), a to zawsze mniej komentarzy generuje niż dramy. Ludzie mniej potrafią dzielić z kimś radość niż dzielić smutki. Twoich wpisów z czasów Gluta nie dało się wręcz nie skomentować, bo nóż się w kieszeni otwierał jak czytało się co odwalał. Plus, ja już sobie przypomniałam, że nie oczekujesz niczyjej opinii, nawet pozytywnej, bo o nią nie pytasz :) i jak sobie o tym przypomniałam to uzmysłowiłam sobie jaką lipę odwaliłam w poprzednich komciach ;) wybacz!
ReplyDeleteChoć musze dodać, że na lekkiej chyba jednak potrafią ludzie dzielić też radość z innymi :) duuużo widzę wspierających komci jak ktoś wrzuca pozytywny wpis ;)
DeleteTeraz mnie naszło, że nie opinii tylko oceny ;) Patrz, zdążyłam poczytać inne blogi, odpisać na komentarze, napisać inne komentarze i raptem mi wleciała myśl, że "chyba napisałam u Ciebie o opinii a powinna być ocena?" czemu ten mój dekiel tak skacze :D
DeleteJa podczytuje tutaj kilka dziewczyn z Vitalii, ale ciezko mi jest odnajdywac nowe wpisy, nie ogarniam tutaj niczego. Jestem na lekkiej i tam pisze pamietnik. Ciesze sie,ze Ci sie uklada;) Az dziw, ze eks nie nastawia Mlodej
ReplyDeleteCzęść osób jest na lekkaja, część tutaj. Nie ma tu takiej fajnej i czytelnej strony z aktualizacjami (np. nie widzę czy ktoś odpowiedział na mój komentarz). Generalnie jest inaczej, na pewno mniejsze grono. Ale nie znikaj proszę 🥺 Co do piesków to widziałam zdjęcia, goldenek prawie jak moja Junisia
ReplyDelete