Mocny poniedziałek

 Odniosę się do komentarzy tutaj, ponieważ i tak nie da się ustawić powiadomień o odpowiedzi.

Nie mam konta na lekkaja i mieć nie będę. Zresztą wydaje mi się, że i to miejsce na bloggerze to jednak tymczas.

W czasie dramy Glutowej marzyłam o stabilizacji, spokoju i nudzie. Jeszcze tego nie mam, ale jestem bliżej niż dalej. A bezpieczeństwo i nudę uważam za niezbędne do rozwoju - w tej chwili zawodowego, bo nie chcę czuć niepokoju finansowego. Idea wcześniejszej emerytury wydaje mi się być w tej chwili absurdalną mrzonką. 

Opinii chętnie wysłucham, oceny nadal mnie średnio interesują. Ania, ja też miewam eurekę po jakimś czasie.

Wracając do życia... Wczoraj miałam stłuczkę. Ucierpiała lekko lampa przeciwnika i moje ego (bardzo). Sprawa załatwiona, składka pewnie pójdzie w górę. Moje dziecko stało się książkarą - takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Wczoraj kupiłam jej kilka książek z długiej listy - są mi potrzebne do pracy, więc będzie dwa w jednym. Wypróbowałam wczoraj mój smerfowy strój do ćwiczeń. Włączyłam jogę dla pospinanych, ale po chwili ją wyłączyłam - okazało się, że aż tak spięta nie jestem, choć nadal praktykuję jogę dla paralityków. 

Mam projekt mojego produktu, pozostaje tylko wypełnić go treścią. TYLKO :D

Usunęłam poranny budzik. Nie chcę wstawać o piątej i zapier@dalać. Robiłam to przez ostatnie dwadzieścia pięć lat. I chyba powoli zaczynam być gotowa wypisać się z kultury zapier, pardon, produktywności, osiągnięć i statusu. Ale jeszcze - o losie i paradoksie - muszę przygotować swoje bio, w którym będę epatować za.je.bistością. Takie czasy, a ja nie umiem w to grać.

Comments

  1. Nie wiem, czy wierzę w budzik, ale zdecydowanie propsuję!

    ReplyDelete
  2. Moj budzik wabi sie Merfi 😂 Mozliwosc wypisania sie z kultury zapierdolu, to jednak wciaz luksus, ktory trzeba bylo osiagnac. Da sie ustawic powiadomienia o komentarzach, tylko one laduja na mailu 😁 Ja na lekkiej zalozylam konto, ale dla mnie tam sie totalnie nic nie dzieje, wiec dziwie sie tym komentarzom tu, jak to tam jest fajnie i jak duze jest wsparcie.

    ReplyDelete
  3. Ja natomiast nadal marzę o wczesbiejszej emeryturze a w praktyce pznacza to conajmnjej jeszcze kilka lat kultury zapierdo@lu. Paradoks jetst natomiast taki że im bardziej jestem produktywna tym bezpoeczniej się tu czuję więc wstawanie o 5 to już druga natura .

    ReplyDelete
  4. A co do lekkaja- czy oprócz topoenger interfesu jest jakiś inny powod dla ktirego nie chcesz mieć tam konta? Lyta z ciekawosci, nie siedzę zbyt glebko w ochronie danych osobowych wiec może wiesz cos istotnego na ten temat?

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Low spend forever

Dziwnie