Nowy rok

Dla mnie zaczął się dziś.

Wróciliśmy wczoraj z gór.

Rano poszłam do biblioteki i wypożyczyłam książki do sprawdzenia cytatów w tekście i obejrzałam pół odcinka docusoapu w tym samym celu, M. w tym czasie przywiercił mi karnisz.

Wysłałam tekst i zabrałam się do rytualnego sprzątania - zawsze po oddaniu książki robię dzień resetu i sprzątam - dziś wyszło pół dnia: umyłam lodówkę i szuflady w kuchni, które tego wymagały, ułożyłam w szafie i posprzątałam w gabinecie, wyprałam pościel, koce i narzuty.

Powinnam jeszcze umyć podłogi, ale wysiadły mi dwie żarówki w części dziennej, więc zrobię to albo po zakupie żarówek, albo jutro, za dnia.

A zaraz usiądę do fuszki. Tylko najpierw jeszcze coś tam dla rodziców. I spróbuję dograć termin na tatuaż.

Powinnam przymierzyć strój sportowy - w końcu, po półtora roku regularnych ćwiczeń, zainwestowałam w kolorowy zestaw legginsy plus top (w kolorze smerfiastym). Nie chciałam wydawać kasy na ubrania, na wypadek gdybym się zniechęciła, ale dłużej już nie mogę zwlekać - już od dawna wyglądam jak żul. 

Jestem zadowolona z nowych butów trekkingowych - nie miałam zbyt dużo czasu, by je rozchodzić, a sprawdziły się doskonale.

Swoje ciuchy powinna przymierzyć też Młoda - zamówiłam jej parę drobiazgów, bo większość ubrań wyniosła do taty i później pożycza ode mnie, gdy spakuje za mało. Opłaciłam Maltę. Próbuję rozkminić system budżetowania przy tak nieregularnych dochodach, jakie teraz będę miała, ale nie potrafię - wszelkie złote rady mile widziane.


Comments

  1. Niestety nie doradzę zawsze miałam regularne dochody ale za to chętnie zobaczyłabym Twoje buty trekkingowe bo szukam dla siebie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kupiłam te: https://sklepmartes.pl/damskie-buty-zimowe-everquest-texapore-high-w-4053591-6350-jack-wolfskin

      Delete
  2. A w jakim celu robisz ten budżet? I budżet, czy zestawienie wpływów i wydatków ex post?

    ReplyDelete
    Replies
    1. W sumie to robię i jedno, i drugie. Ale budżet jest mi zwyczajnie potrzebny, bo daje mi poczucie bezpieczeństwa.

      Delete
    2. To gdybym ja miała ryzyko nieregularnego dowozu kasy, a chciała budżetować (mam nieregularny dowóz, ale nie budżetuje) to założyłabym sobie subkonto w wysokości 2 pensji, no minimum 1. W jakiej wysokości? No takiej jak Ci wychodzi z twoich wydatków na codzienne życie, ale bez ekstrasów w postaci wyjazdy, zabiegi, jakieś zakupy do domu itp, bo te w obecnej sytuacji bym wyeliminowała do czasu stabilizacji. Budżet robiłabym w oparciu o taką pensję, sobie samej wypłacanej, a w momencie dopływu kasy z zewnątrz natychmiast bym ten fundusz uzupełniała znów do tej wysokości. Ale i tak moim priorytetem byłoby całkowicie wyeliminowanie wydatków poza minimum egzystencji. Zrobiłam tak raz w czasach Covid, bardziej ze strachu przed inflacją wtedy, i spokojnie przez niemal rok jechałam na minimum i stwierdzam ze to wcale nie jest takie straszne. Oczywiście to był covid więc pokus też było mniej, no ale jednak dało się przeżyć i bez wyjazdów i bez kosmetyczek i nowych ciuchów (skupiłam się wtedy na zrzucaniu wagi i schudłam, a kasy programowo nie wydawałam).

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Low spend forever