Tańczę, więc jestem

 Zapisałam się na kurs tańca. Hip-hop, po dziesięciu latach przerwy. Wtedy grupa się szybko rozpadła. Obawiałam się, że będę najstarsza i cóż, jestem w pierwszej trójce, ale nie na pierwszym miejscu, głównie dlatego, że namówiłam koleżankę rocznik '80. Sprytnie z mojej strony.

Ogólnie jednak średnia wieku bliżej 20. A muzyka... o dziwo z MOJEJ młodości. I najpierw mnie to zdziwiło, a później pogrzebałam w sieci i poczytałam o tym, jak bardzo gen z lubi muzykę z lat 90. i tradycyjne nośniki i już rozumiem.

Algorytmy zepsuły radość z odkrywania nowej muzyki i odbierania jej poprzez emocje. Nie całkowicie, ale na takim zwykłym, codziennym poziomie. 

Dziwi mnie jednak to, że w pewnym sensie moje pokolenie może okazać się być najlepszym momentem naszej cywilizacji - jeśli trend się nie odwróci, kolejne pokolenia będą już miały niższe iq i nie będą żyły dłużej od swoich rodziców. Dziwnie się czuję wiedząc, że inni mieli gorzej. 

Że moje dziecko może mieć gorzej.

Comments